Dobre kino nie musi zadawać pytań o sens życia, być trudne, poważne i sprawiać, że widz przeżywa katharsis. Może też być radosne, pełne wigoru, spontaniczności i euforii. Taki też jest film "Bikiniarze", który w środę w nocy, 3 sierpnia, podbił serca festiwalowej publiczności w Kazimierzu Dolnym.